Aktualności

Piesza potrącona na pasach. Zdecydowała sekunda

Piesi, rowerzyści i motorowerzyści to grupa niechronionych uczestników ruchu drogowego. Są oni najbardziej narażeni na tragiczne konsekwencje wypadków drogowych. Dlatego tak ważne jest zachowanie szczególnej ostrożności przez kierowców, gdy zbliżają się do takich miejsc jak przejścia dla pieszych i przejazdy rowerowe. Tej uwagi niestety zabrakło kierowcy ciężarówki, który w Lidzbarku Warmińskim na oznakowanym przejściu potrącił 76-latkę. Kobieta z urazem głowy została przetransportowana do szpitala.

Z policyjnych danych wynika, że najczęstszym powodem niebezpiecznych zdarzeń drogowych z udziałem pieszych jest niedostosowanie prędkości przez kierujących do warunków panujących na drodze oraz nieustępowanie pierwszeństwa oraz wtargnięcia przez pieszych na jezdnię. Wypadki z udziałem pieszych są z reguły najbardziej tragiczne w skutkach, a pieszy nie bez powodu nazywany jest niechronionym uczestnikiem ruchu - nie chronią go pasy, poduszki, strefa zgniotu. Chroni go tylko własne ciało i zdrowy rozsądek.

W poniedziałek (04.11.2019) doszło niestety do kolejnego groźnego zdarzenia na przejściu dla pieszych. Kilka minut przed godz. 9:00 na ul. Zamkowej w Lidzbarku Warmińskim doszło do potrącenia pieszej. Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że kierujący pojazdem ciężarowym m-ki Renault na olsztyńskich nr rejestracyjnych nie ustąpił pierwszeństwa pieszej, która schodziła już z oznakowanego przejścia. Został jej do pokonania ostatni fragment przejścia. Niestety samochód był szybszy. Ranna 76-latka z urazem głowy została przetransportowana przez karetkę pogotowia do szpitala.

 

  • Miejsce potrącenia pieszej Miejsce potrącenia pieszej. Laweta i radiowóz stojące przy przejściu dla pieszych
    Miejsce potrącenia pieszej
 

 

Kierujący 72-letni mieszkaniec Olsztyna był trzeźwy. Dodatkowo policjanci ustalili, że mężczyzna przewożąc metalowe elementy, znacznie przekroczył dopuszczalną ładowność pojazdu. Wszystkie okoliczności tego zdarzenia będą wyjaśniane teraz przez policjantów w prowadzonym postępowaniu.

(Nie)bezpieczne przejścia dla pieszych

Przejście dla pieszych to powierzchnia jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przeznaczona do przechodzenia przez pieszych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi. Tak brzmi definicja tego miejsca określona w ustawie Prawo o ruchu drogowym. W tym miejscu przecinają się ścieżki kierowców i pieszych, i właśnie w tym miejscu dochodzi do największej liczby wypadków. Przepisy jasno regulują zasady zachowania kierowców i pieszych w okolicy i na samym przejściu. Wystarczy jednak, by któraś ze stron zignorowała te zasady, nie wywiązała się z nałożonych prawem obowiązków, by doszło do potrącenia - zdarzenia, w którym pieszy ryzykuje utratą życia. Wypadki na przejściach dla pieszych budzą – i słusznie - wiele emocji. Przejścia to miejsca, przez które każdy z nas przekracza jezdnię wiele razy w ciągu każdego dnia. Każdy komunikat czy artykuł na temat wypadku na przejściu dla pieszych jest szeroko komentowany. Piesi wytykają błędy kierowcom, kierowcy widzą tylko winę pieszych. Nie ma miejsca na merytoryczną dyskusję, nikt nie chce słuchać argumentów drugiej strony. Tymczasem to od zachowania jednych i drugich zależy bezpieczeństwo. Nie ma innej drogi niż działać razem. Bo tylko razem wszystko jest do przejścia.

„Widzi, że jedzie, to się pcha”. „Zielone światło nie zwalnia od myślenia”. „Jeździ gamoństwo, wisząc na telefonie i to są skutki”. „Łażą jak święte krowy, nie obserwują aut zbliżających się do przejścia”. „Zakapturzone łby, słuchawki w uszach i patrzą w smartfon, żeby trafić do domu, bo drogi nie znają!”. „To nie przejście jest winne, tylko kierowca debil” - to tylko kilka komentarzy, które można znaleźć w Internecie pod informacjami o wypadkach drogowych. Relacje między kierowcami a pieszymi budzą wiele emocji. Ich interesy częsty krzyżują się w jednym punkcie - na przejściu dla pieszych, w miejscu, w którym dochodzi do wielu śmiertelnych wypadków.

 

 

Wszyscy jesteśmy uczestnikami ruchu drogowego. Mamy określone prawa, mamy obowiązki. Nasz punkt widzenia zmienia się w zależności od roli w jakiej występujemy: kiedy jesteśmy pieszymi, zauważamy błędy kierowców, kiedy wsiadamy za kierownicę, denerwują nas zachowania pieszych. Łatwo przychodzi nam ocenianie innych, tymczasem droga jest jedna, a od naszych zachowań zależy wspólne bezpieczeństwo.