Aktualności

Ona ukradła telefon, on go sprzedał – oboje odpowiedzą przed sądem. A wszystko przez alkohol

Kara do 5 lat pozbawienia wolności grozi 23–letniej mieszkance Lidzbarka Warmińskiego, która ukradła swojemu znajomemu telefon komórkowy. Odpowiedzialności nie uniknie też jej inny znajomy, który skradziony przedmiot sprzedał w lombardzie. W najbliższym czasie oboje ze swojego zachowania będą tłumaczyć się przed sądem. Odzyskany przez policjantów telefon trafił do jego właściciela.

Oficer dyżurny lidzbarskiej komendy pod koniec stycznia został powiadomiony o kradzieży telefonu komórkowego. Wówczas pokrzywdzony powiedział, że pił alkohol wspólnie ze znajomymi w ich mieszkaniu. Po spotkaniu i wyjściu z ich mieszkania zorientował się, że nie ma telefonu, który był w kieszeni kurtki. Wartość poniesionych strat pokrzywdzony wycenił na kwotę 600 złotych.
Wykonywane w tej sprawie czynności doprowadziły funkcjonariuszy do jednego z lombardów na terenie powiatu, w którym właściciel rozpoznał swoją własność. Wczoraj (15.02.2017) kryminalni zatrzymali 23-latkę i 30-latka, których ustalili jako podejrzanych w tej sprawie. Oboje przyznali się do stawianych im zarzutów kradzieży i paserstwa. W swoich wyjaśnieniach kobieta powiedziała, że potrzebowała pieniędzy na alkohol, dlatego zabrała telefon znajomemu. Z kolei 30-latek skradziony w ten sposób łup spieniężył w lombardzie.
23-latka za kradzież cudzej rzeczy odpowie przed sądem. Za to przestępstwo grozi jej kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat. Odpowiedzialności nie uniknie też 30-latek. Kodeks karny za przestępstwo paserstwa przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 2.